Wielokrotnie robiłam pesto z bazylii, później przyszedł czas na pesto z natki pietruszki, a w tym roku usłyszałam o pesto... z liści rzodkiewki! "Wow! Ale świetny pomysł na recykling w kuchni!" - pomyślałam.
Rzodkiewki wcinam ostatnio prawie codziennie, liście zwykle lądowały w koszu, dlatego pomysł na ich wykorzystanie bardzo mi się spodobał. Nie ociągałam się długo z wypróbowaniem tego przepisu. Efekt - przepyszny!
Rzodkiewki wcinam ostatnio prawie codziennie, liście zwykle lądowały w koszu, dlatego pomysł na ich wykorzystanie bardzo mi się spodobał. Nie ociągałam się długo z wypróbowaniem tego przepisu. Efekt - przepyszny!
Składniki:
- liście z 2 pęczków rzodkiewek (eko)
- płatki migdałów
- 1-2 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek lub dowolny olej z pierwszego tłoczenia
- szczypta soli
- szczypta pieprzu
Płatki migdałów podpraż na suchej patelni. Liście rzodkiewek dokładnie umyj (jeśli nie są z ekologicznej rzodkiewki, możesz je dodatkowo wymoczyć przez 20 minut w wodzie z dodatkiem 1 łyżki octu jabłkowego, choć nieekologicznej raczej do tego przepisu nie polecam, nie wiadomo jaka chemia się czai w listkach). Wszystkie składniki zmiksuj. Spróbuj :-) W razie potrzeby dodaj jeszcze trochę soli lub pieprzu.
Ot, takie proste!
Smacznego! :-)
